• Wpisów:384
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:36
  • Licznik odwiedzin:36 540 / 2386 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
czy ja powinnam mu pomagać... ?
 

 
rany boskie, tyle śmiechu
naruszono moją prywatność i intymność. już drugi raz w tym roku, powodzenia Asiu.
 

 
dlaczego ludzie potrafią robić przykrość dla swojej uciechy? to bez sensu. staram sie byc dobra i mila dla wszystkich, nawet skurwysynow
ale nie będę sie tym przejmować. jest osoba, która jestem w stanie uszczęśliwić, wiec na tym sie skupię. skoro ktoś chce mnie kochac i otacza troską, to dlaczego mam sie temu nie poddać? zamartwiac sie?
Nie. Żegnam.
 

 
jego oczy uśmiech zapach oddech pocałunki włosy dłonie ręce ramiona tors brzuch plecy głos śmiech spojrzenia
ciepło w sercu
gdzieś tam w głębi jestem strasznie szczęśliwa
 

 
So be careful what you wish for
Cause you just might get it
And if you get it then you just might not know
What to do with it

cause it might just come back on you ten fold


czasami chcialabym byc cholernym no-lifem... nikt ciebie nie zna, nikt o tobie nie mówi, nie ma plotek.
no trudno, szczęśliwa i nic tego nie zepsuje. nic.

poskromilam skurwysyna. bylam w stosunku do niego tak spoko, ze aż bylo mu glupio. wygralam, wyszlo na moje. problem z glowy
 

 
to uczucie, kiedy mój były próbuje zrobić ze mnie kurwę, kierując się czystą zawiścią. no, no. śmieszny jest. nie uda się mu, cóż, biedny.
 

 
kazałaś mi podsumować rok patafianie.. a ja nw czy chce o wszystkim myśleć i czy do wszystkiego jestem w stanie sie przyznać..
nie nie chce mi sie
 

 
ale i tak każda nawet najmniejsza sprawa jest strasznie skomplikowana
 

 
i kiedy nagle wszystko się układa. nagle. po prostu.
  • awatar Super_Aś_Na_Ratunek: dzieki też tak sądze
  • awatar marida011: Fajny blog. ;) ;* Zapraszam: Pytać: ask.fm/Mariola021 Zapraszam: www.facebook.com/(…)525950927470108… oraz do strony internetowej: www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts a także: www.facebook.com/(…)216868435147058…
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
nw co zrobić z sylwestrem.
wigilia była całkiem wesoła, o niebo lepsza niż zeszłoroczna. jutro nudy a potem już znowu milion rzeczy do ogarnięcia <3
zakupy, nocowanie, skończyć moje tęsknotki, znowu zakupy, spotkać wszystkich awaw
znowu muszę wszystko ogarnąć, żeby każdy był zadowolony
ale no nic, dzisiejszy dzień jest całkiem nieprawdopodobnie w porządku. dziwne, bo jest wigilia. ale święta zaraz się skończą, to wielki plus.
kocham wszystkich i wszystko

no, no-> święta... dostałam milion wiadomości z życzeniami od różnych osób, najadłam się... wszystkie dziewczyny chwalą się błyskotkami(cóż, mam śliczne kolczyki) a chłopcy bluzami, wszędzie są zdjęcia lasek w sukienkach(my jesteśmy zawsze w dżinsach i swetrach, oj), jest miło.
 

 
bardzo fajnie.
bardzo.
serce i rozum się żrą. koniec końców wygrywa to pierwsze, czy ja źle robię?
Ja nw, chciałabym, żebym mogła dla kogoś być i oddać wszystko i żebym czuła się bezpiecznie. bo strasznie się boje.
lalalalallalala
 

 
nie wiem co dzisiaj napisać. jest coraz fajniej, znowu tak słodko, tylko że inaczej, lepiej. nie wiedziałam że tak jeszcze kiedykolwiek będzie, wzbraniałam się przed tym. porównując do tego wszystkiego, co było wcześniej, jest najlepiej.

a dzisiaj nie mam nastroju.
dodatkowo on mnie codziennie dręczy nieprzyjemną rozmową
 

 
nannananananna

ja nie wiem nic, ale jest świetnie.

"leczysz własnego kata, co?" no cóż, cała ja.

jakieś dziwne ściskanie w trzewiach
 

 
leave me alone
serio
ja myślałam, że już zasłużyłam na spokój. jednak nie. trudno. chcę zniknąć, ale musze być.
o, i chce być wchłonięta w serduszko, ale sie boje.


chociaż z drugiej strony co ja robie?! lecze złamane serce osoby, która mnie zniszczyła, skutkiem czego od niej uciekłam? brawo Asia.
 

 
no i przeżyłam piąteczek a nawet przeczołgałam sie przez sobotę. a sobota mnie dobiła. jezus, że też nie można było poruszyć tego tematu kiedy indziej.
pojebany dzień. spotkałam za dużo ludzi.
nie wdawajmy sie w szczegóły.
mam ochotę na lukrecjowe laseczki, kurde ...

co sie dzieje?
 

 
czasami ciężko przeżyć, będąc beznadziejną.
zwykle niezdarność i styl bycia wprawia w rozczulenie. opiekuńczość, przytul asie, asia taka kochana, taka słodziutka.
ale czasem bycie niedojebaną jest bardzo smutne. teraz np nie daje rady i mi przykro, łezka łezka.

nic mi nie wychodzi.
 

 
od 11 h nie palę... chyba nic z tego nie wyjdzie, co?
jakoś tam sobie żyje, musze pokonać lenistwo.

chłopcy są obrzydliwi
 

 
od 43 h nie palę, jestem z siebie dumna.

uczę się matmy

i układam życie .
 

 
więcej nauki
śmiesznie i fajnie i w ogóle. dajemy rade jest w porządku, zero spin. RÓWNOWAGA
 

 
a dajcie spokój, tyle nauki

dalej cieszę się swobodą
 

 
no i wreszcie jestem wolna.
tyle energii, tak sie cieszę. kamień z serca. koniec udręki.

codziennie śni mi się coś dziwnego, dzisiaj to już był szczyt.
 

 
zaraźliwe uśmiechy i wymowne szczegóły
 

 
And if you fall, ill get you there
I’ll be your savior from all the wars that are fought inside your world
Please have faith in my words

Cause… this is my legacy, legacy
This is my legacy, legacy
There’s no guarantee, it’s not up to me you can only see
This is my legacy, legacy

jejku, ten tydzień jest pojebany xD
w szkole byłam tylko n matmie- jednej ze środkowych lekcji. No co? Włóczyłam się po mieście z lenonkami na nosie i wiankiem kolorowych kwiatków na głowie. Tutaj fenomen: nie obchodziło mnie, że wszyscy patrzyli. Prostując: wiem, że jestem paskudą, ale nic nie zmienię, więc niech patrzą, trudno. Wyjebane, są wakacje. Było śmiesznie. Bardzo
Trzeba to w końcu skończyć, co?
-Pokażę te zdjęcia i będzie "To jest ta Asia od M.?!"
-już nie
-PIĄTECZKA
No ja nie wiem, nie ma z czego się śmiać. Boli. Kiedy ktoś raniąc, sprawia, że już nigdy nie chce się z nikim wiązać. Nikt nie zasługuje na mnie, lecz na kogoś lepszego. Ja? Ja to dno. Porażka. Przypał. Paskuda. Depresja. Smutas. Głupek. Psychol. Błąd. Ja? Zły wybór. Próbuj dalej!

zmartwiona.

thanks for support, asshole